Kotlety z białej rzodkwi z boczkiem i koperkiem
Widziałaś kiedyś białą rzodkiew w sklepie? To jest ten biały, podłużny korzeń, który leży gdzieś obok marchewki i często nikt po niego nie sięga. A szkoda, bo to jest prawdziwa perła – kosztuje grosze, a z kotletów wychodzi lepiej niż z ziemniaków.
Większość osób kupuje rzepę na kotlety, płacąc za nią nieraz podwójnie więcej. Tymczasem biała rzodkiew daje dokładnie taki sam efekt, a nawet lepszy – jest słodsza i łagodniejsza w smaku. Dzieci myślą, że jedzą kotlety ziemniaczane, a ty oszczędzasz na zakupach.
Dlaczego biała rzodkiew jest lepsza niż rzepa na kotlety?
Przede wszystkim: cena. Rzepa kosztuje często 8-10 zł za kilogram, biała rzodkiew – 3-4 zł. Różnica spora, zwłaszcza gdy robisz kotlety dla całej rodziny.
Po drugie – smak. Biała rzodkiew jest delikatniejsza od rzepy, nie ma tej lekko gorzkawej nuty. Dlatego dzieci łykają ją bez szemrania. A jak dodasz boczek i koperek, to nawet nie zauważą, że jedzą warzywa korzeniowe.
Po trzecie – konsystencja. Biała rzodkiew lepiej się kroi, nie rozpada się tak jak rzepa. Kotlety wychodzą równe i ładne.

Co będzie ci potrzebne
Na 4 duże kotlety:
- 1 duża biała rzodkiew (około 800 g)
- 150 g boczku wędzono-gotowanego w kawałkach
- 2 jajka
- 3 łyżki mąki pszennej
- Garść świeżego koperku (lub 2 łyżki suszonego)
- 1 mała cebula
- Sól i pieprz do smaku
- Olej do smażenia
Zamiast boczku możesz użyć kiełbasy lub szynki – co masz pod ręką. Zamiast koperku sprawdzi się natka pietruszki. Biała rzodkiew jest najtańsza jesienią i zimą, wtedy kosztuje naprawdę grosze.
Jak zrobić kotlety krok po kroku
Przygotowanie zajmie ci 20 minut, smażenie kolejne 15.
-
Obrań białą rzodkiew z skórki i zetrzyj na tarce na dużych oczkach. Tak, jak byś zrobiła z ziemniaków na placki.
-
Posolij startą rzodkiew i zostaw na 10 minut. Potem odciśnij rękami jak najdokładniej. To ważne – im więcej wody wyciskasz, tym lepsze będą kotlety.
-
Pokrój boczek i cebulę w drobną kostkę. Podsmaż na suchej patelni przez 3-4 minuty, żeby boczek się lekko zarumienił.
-
Koperek posiekaj drobno. Jeśli używasz suszonego, wystarczy łyżeczka.
-
W misce wymieszaj odciśniętą rzodkiew, podsmażony boczek z cebulą, jajka, mąkę i koperek. Dopraw solą i pieprzem.
-
Uformuj kotlety wielkością dłoni. Nie rób ich za grubych – najlepiej około 1,5 cm. Gruby kotlet może być surowy w środku.

Smażenie to podstawa
Rozgrzej dobrze patelnię z olejem. Kotlety smaż na średnim ogniu – po 4-5 minut z każdej strony, aż będą złote i chrupiące. Nie przewracaj ich za wcześnie, bo się rozpadną.
Gotowe kotlety możesz przełożyć na ręcznik papierowy, żeby odsączyć nadmiar tłuszczu. Ale szczerze? One nie są tłuste, bo biała rzodkiew nie chłonie dużo oleju.
Co z tym podać?
Najlepiej sprawdzają się z kwaśną śmietaną i surówką z kiszonej kapusty. Ale równie dobrze pójdzie ze zwykłym jogurtem naturalnym posypanym koperkiem.
Możesz też podać je jak kotlety ziemniaczane z cebulą i boczkiem – z mizierią albo surówką z białej kapusty.
Dlaczego warto to robić częściej?
Po pierwsze – oszczędzasz pieniądze. Biała rzodkiew to jeden z najtańszych warzyw korzeniowych na rynku. Po drugie – dzieci jedzą warzywa i nie marudzą, bo smakuje jak ziemniaki.
Możesz robić kotlety z różnych warzyw korzeniowych – świetnie wychodzą też kotlety z marchewki i ziemniaków. Każdy z tych warzyw kosztuje grosze, a efekt jest podobny.
Warianty na różne okazje
Wersja dietetyczna: Zamiast boczku dodaj startą mozzarellę i posiekany szczypiorek. Smaż na minimalnej ilości oleju.
Wersja na szybko: Użyj gotowego boczku w kostkach ze sklepu. Nie musisz go podsmażać, tylko od razu dodaj do masy.
Wersja na lato: Zamiast koperku dodaj świeży koper włoski i posiekane pomidorki koktajlowe. Świetnie się komponuje z białą rzodkwią.
Błędy, których warto unikać
Nie omijaj etapu odciskania wody z rzodkwi. Jeśli zostanie zbyt mokra, kotlety będą się rozpadać na patelni. Nie sól masy za mocno – boczek już jest słony.
Nie rób kotletów za grubych – mogą pozostać surowe w środku. I nie przesadzaj z mąką, bo będą twarde jak kamień.
Białą rzodkiew znajdziesz w każdym większym sklepie przez cały rok. Kosztuje naprawdę mało, a z jednego dużego korzenia zrobisz kotlety na całą rodzinę. Następnym razem, gdy będziesz zastanawiać się co na obiad, sięgnij po ten niepozorny korzeń. Dzieci będą zadowolone, portfel też.