Znasz to – stoisz w sklepie przed lodami z gotowymi paluszkami rybnymi i myślisz „60 zł za kilogram ryby, która w 80% to panierka”. A dzieci przecież lubią tylko te „bezpieczne” prostokąty bez żadnych ości i dziwnych smaków.

Mam dla ciebie rozwiązanie, które zrobi z taniego fileta z mrożonki coś, o co dzieci będą się bić. Ciasto naleśnikowe. Tak, to samo, które robisz na śniadanie.

Po co kombinować z panierek, skoro masz ciasto naleśnikowe?

Większość rodziców myśli, że trzeba kupić bułkę tartą, rozbić jajka, namaczać w mące. A potem dzieci i tak jedzą tylko tę panierkę, a ryba zostaje na talerzu.

Ciasto naleśnikowe ma wszystko, czego potrzebujesz – mąkę, jajka, mleko. Po usmażeniu jest chrupiące z zewnątrz, puszyste w środku i trzyma się mięsa jak trzeba. Nie odpada, nie pęka, nie robi się gumowate.

pancake batter mixing bowl ingredients

Składniki – wszystko masz w domu

Na ciasto: - 1 szklanka mąki - 1 jajko
- 1 szklanka mleka - szczypta soli - łyżeczka oleju

Ryba: - 500g fileta rybnego z mrożonki (mintaj, dorsz – co masz) - olej do smażenia - sól, pieprz

Nie kombinuj z egzotyczną rybą. Zwykły filet mintaja z Biedronki za 12 zł za kilogram sprawdzi się idealnie. Dzieci nie potrzebują łososia za 50 zł, żeby być zadowolone.

Przygotowanie – 20 minut i masz spokój

Rozmroź rybę – zostaw na godzinę w temperaturze pokojowej albo włóż na 2 minuty do mikrofalówki (moc 50%). Nie musi być idealnie rozmrożona.

Zrób ciasto – wszystkie składniki wrzuć do miski i wymieszaj trzepaczką. Ma być gładkie, bez grudek. Jeśli za gęste – dolej odrobinę mleka.

Pokrój rybę – na paski szerokości 2-3 cm. Jak paluszki z sklepu, tylko trochę grubsze. Posolę i popieprz.

Rozgrzej patelnię – na średnim ogniu. Olej na wysokość około 1 cm. Jak za mały, paluszki będą się przypalać zamiast rumieniać.

Zanurz i smaż – każdy pasek maczasz w cieście i od razu na patelnię. 2-3 minuty z każdej strony, aż będą złote. Nie przewracaj za wcześnie – poczekaj, aż spód się zarumieni.

golden fish fingers frying pan

Co robić, żeby nie poszło nie tak?

Ciasto rozrzedza się podczas smażenia? Dodaj odrobinę mąki. Ma mieć konsystencję jak na naleśniki, może odrobinę gęstsze.

Ryba się rozpada? Za długo była rozmrażana albo za delikatnie ją trzymasz. Filety z mrożonki czasem są kruche – to normalne.

Paluszki się przypalają? Zmniejsz ogień. Lepiej smażyć dłużej na słabszym ogniu niż spalić w minutę.

Dzieci narzekają, że „to nie te prawdziwe”? Pierwszy raz może być opór. Druga porcja już idzie lepiej. A trzecia – sama proszą o dokładkę.

Dlaczego to działa lepiej niż gotowe?

Po pierwsze – smak. Nie ma tego dziwnego posmaku konserwantów, który mają gotowe paluszki.

Po drugie – tekstura. Ryba z patelni w panierce z płatków kukurydzianych też jest dobra, ale ciasto naleśnikowe daje inną, bardziej „domową” konsystencję.

Po trzecie – koszt. Kilogram gotowych paluszków to 60-80 zł. Ty robisz to za 15 zł z fileta plus parę groszy za ciasto.

Warianty, które możesz spróbować

Wersja z ziołami – dodaj do ciasta suchego koperku lub natki pietruszki. Dzieci często lubią ten lekko zielonkawy kolor.

Wersja z serem – dwie łyżki żółtego sera tartego do ciasta. Będzie bardziej złociste i bardziej „cheesy”.

Większe kawałki – zamiast paluszków zrób większe prostokąty. Jak kotlety rybne z fileta mintaja, tylko w cieście.

Z czym podawać?

Ziemniaki puree z masłem. Możesz też frytki – ale jeśli robisz zdrowo, to ziemniaki gotowane z koperkiem.

Surówka z kapusty – biała kapusta, marchewka, odrobinę cukru i octu. Dzieci jedzą ją chętniej niż sałatę.

Sos – zwykły majonez albo mieszanka majonezu z ketchupem. Nie kombinuj z „zdrowymi” sosami jogurtowymi – dzieci chcą to, co znają.

To naprawdę proste. Filet z mrożonki, ciasto jak na naleśniki, patelnia. Po dwudziestu minutach masz paluszki rybne, o które dzieci będą się prosić. I nie będziesz się zastanawiać, czy warto płacić 60 zł za kilogram palanty ze sklepu.