Pamiętasz te paszteciki z piekarni, które kupowałeś jako dziecko? Rumiane, chrupiące z zewnątrz, z aromatycznym farszem z kapusty i grzybów. Kusiły z gabloty już od samego rana.
Teraz możesz mieć je w domu za ułamek ceny. Nie potrzebujesz ani świeżych grzybów leśnych za 40 złotych za kilogram, ani robienia ciasta od zera. Wystarczy gotowe ciasto drożdżowe z marketu i puszka pieczarek.
Dlaczego grzyby z puszki są lepsze niż świeże?
To może brzmieć jak herezja, ale w pasztecikach grzyby z puszki mają sens. Po pierwsze - są już ugotowane. Świeże grzyby leśne musisz długo dusić, żeby pozbyć się wody. Pieczarki z puszki mają już odpowiednią konsystencję.
Po drugie - smak. W paszteciku liczy się soczystość farszu, nie delikatny aromat prawdziwków. Grzyby z puszki wchłaniają smaki innych składników lepiej niż świeże. Plus, są dostępne cały rok.
Po trzecie - cena. Za cenę kilograma grzybów leśnych zrobisz 20 pasztecików.

Gotowe ciasto drożdżowe to nie grzech
Znajomy piekarz powiedział mi kiedyś: „ciasto drożdżowe z marketu jest tak samo dobre jak domowe, ale nie musisz czekać 2 godzin na wyrośnięcie”. Prawda.
Te ciasta są robione przez fachowców na profesjonalnych drożdżach. Często wychodzą lepsze niż domowe, bo mają idealnie wyregulowane proporcje. A co najważniejsze - możesz zacząć gotować od razu.
Składniki na 8 dużych pasztecików
Ciasto: - 1 opakowanie gotowego ciasta drożdżowego z lodówki (ok. 500g) - 1 jajko do posmarowania
Farsz: - 1 duża cebula - 400g kapusty kiszonej (odsączonej) - 1 puszka pieczarek (400g) - 2 łyżki oleju - 1 łyżka masła - sól, pieprz - 1 łyżeczka majeranku - opcjonalnie: łyżka bułki tartej, jeśli farsz wyjdzie za mokry
Przygotowanie farszu
Zacznij od farszu, bo musi ostygnąć przed zawijaniem.
Cebulę pokrój w kosteczkę i podsmaż na oleju i maśle, żeby była szklista. Dodaj odsączoną kapustę kwaśną. Jeśli jest bardzo kwaśna, przepłucz ją wcześniej zimną wodą.
Grzyby odcedź z zalewy i pokrój na mniejsze kawałki. Wrzuć do kapusty z cebulą. Duś wszystko na małym ogniu około 15 minut, żeby składniki się połączyły.
Dopraw solą, pieprzem i majerankiem. Majeranek robi tutaj robotę - bez niego paszteciki będą płaskie w smaku.
Farsz musi być wilgotny, ale nie mokry. Jeśli jest za wodniisty, dodaj łyżkę bułki tartej. Odstaw do całkowitego ostygnięcia.

Formowanie pasztecików
Ciasto podziel na 8 kawałków. Każdy rozwałkuj na prostokąt o grubości około 3-4 mm. Nie rób za cienko - ciasto musi utrzymać farsz.
Na środek połóż 2-3 łyżki farszu. Nie za dużo, bo się rozleci podczas pieczenia. Brzegi posmaruj wodą - tak się lepiej sklejają.
Zawiń jak kopertę: najpierw boki, potem góra i dół. Dociśnij brzegi widelcem. Ten krok jest ważny - pasztecik musi być dobrze zamknięty.
Jak upiec żeby były rumiane?
Nagrzej piekarnik do 200°C. Paszteciki ułóż na blaszce wyłożonej papierem. Zostaw między nimi miejsce - będą się jeszcze trochę powiększać.
Posmaruj rozbłtanym jajkiem. To da piękny, złoty kolor.
Piecz 25-30 minut, aż będą ładnie zrumienione. Nie otwieraj piekarnika przez pierwsze 20 minut - ciasto może opaść.
Co robić żeby nie pękały?
Najczęstszy problem z pasztecikami to pękające ciasto. Powody:
- za dużo farszu
- za gorący farsz (zawsze musi być zimny!)
- za cienkie ciasto
- źle zamknięte brzegi
Jeśli pękną podczas pieczenia, nic się nie stało. Będą wyglądać rustykalnie, ale smakować tak samo.
Warianty które działają
Z mięsem: dodaj do farszu 200g startego mięsa mielonego. Podsmaż je wcześniej z cebulą.
Na słodko: zamiast kapusty użyj jabłek pokrojonych w kosteczkę z cynamonem. Idealny na podwieczorek.
Wegetariańskie z soczewicą: część grzybów zamień na ugotowaną czerwoną soczewicę. Dodaje białka i sprawia, że paszteciki są bardziej sycące.
Podobnie jak przy kotletach z cukini z serem feta, możesz eksperymentować ze składnikami według tego, co masz w domu.
Kiedy się sprawdzą?
Te paszteciki to idealne rozwiązanie na: - szybki obiad gdy nie masz pomysłu - przekąski na rodzinne spotkanie - lunch do pracy (świetne na zimno) - kolację, gdy zostałeś z samą kapustą w lodówce
Jeden pasztecik to porcja na około 300 kalorii. Dwa wystarczą na posiłek. Dzieci je uwielbiają - nie widzą warzyw, czują tylko dobry smak.
Smakują dokładnie jak te z piekarni, ale kosztują 3 razy mniej. I wiesz, co w środku. Nikt nie zgadnie, że użyłeś grzybów z puszki - będą myśleć, że godzinami suszyłeś prawdziwki.