Wiesz co jest najdziwniejsze w gotowych kotletach wegańskich ze sklepu? To, że kosztują więcej niż prawdziwe mięso. A przecież to przecież sama soczewica, trochę warzyw i przypraw. Za opakowanie czterech małych kotletków płacisz czasem 15-20 złotych. Za te pieniądze kupisz kilogram soczewicy, który wystarczy na kotlety dla całej rodziny na tydzień.

Soczewica czerwona to jeden z największych oszustów w kuchni. Wygląda niepozornie – takie małe, pomarańczowe ziarnka. Ale po ugotowaniu rozpada się na kremową papkę, która idealnie wiąże się z jajkiem i bułką tartą. Dzieci nie poznają różnicy. Dorosłym też trudno uwierzyć, że to nie mięso.

Dlaczego soczewica czerwona to najlepszy wybór na kotlety

Większość ludzi myśli o soczewicy jak o nudnym dodatku do zupy. To błąd. Soczewica czerwona gotuje się raptem 15 minut i nie trzeba jej wcześniej moczyć. Po ugotowaniu ma konsystencję idealną do kotletów – ani za suchą, ani za mokrą.

W przeciwieństwie do kotletów z płatków owsianych, które czasem się rozpadają, soczewica trzyma się świetnie. Jajko i bułka tarta robią swoje, ale to soczewica jest tu główną siłą wiążącą.

Plus ma tyle białka, że spokojnie zastąpi mięso. W 100 gramach suchej soczewicy jest około 25 gramów białka. To więcej niż w większości mięs.

Składniki: - 1 szklanka soczewicy czerwonej - 2 szklanki wody lub bulionu warzywnego - 1 duża cebula - 2 ząbki czosnku - 1 jajko - 3-4 łyżki bułki tartej - sól, pieprz - łyżeczka słodkiej papryki - 2 łyżki oleju do smażenia

cooked red lentils bowl cooking

Jak ugotować soczewicę żeby się nie rozpadła

Tutaj jest pułapka. Soczewica czerwona gotuje się szybko, ale jak ją przegrzejesz, zrobi się z niej kleik. A kleik to nie to samo co kremowa masa na kotlety.

Wrzuć soczewicę do wrzącej wody (można na bulionie, ale nie musisz). Gotuj na średnim ogniu około 15 minut. Nie mieszaj za często. Sprawdzaj co jakiś czas – jak zaczyna się rozpadać, zdejmij z ognia. Powinna być miękka, ale jeszcze trzymać lekko formę.

Odcedź przez sitko i zostaw na 10 minut, żeby trochę przestygła i oddała nadmiar wody. To ważne – mokra soczewica to kotlety, które się rozpadną na patelni.

Sekret kotletów, które trzymają się razem

Podsmażona cebula z czosnkiem to nie tylko smak. To również wilgoć, która sprawia, że kotlety nie będą suche. Pokrój cebulę w drobną kosteczkę i smaż na oleju, aż będzie szklista. Dodaj posiekany czosnek, smaż jeszcze minutę.

Przestudzoną soczewicę rozgnieć widelcem. Nie na papkę – zostaw trochę kawałków. Dodaj cebulę z czosnkiem, jajko, bułkę tartą i przyprawy. Wymieszaj rękami.

Masa powinna być plastyczna, ale nie mokra. Jak jest za sucha, dodaj łyżkę wody lub bulionu. Jak za mokra – dosyp bułki tartej.

golden crispy vegetarian patties pan frying

Formowanie i smażenie – żeby były złote i chrupiące

Mokrymi rękami uformuj kotlety wielkości dłoni. Nie rób ich za grubych – lepiej więcej mniejszych niż kilka wielkich. Grube kotlety nie przesmażą się w środku.

Rozgrzej patelnię z olejem na średnim ogniu. To ważne – nie na dużym. Kotlety z soczewicy łatwo się spalają z zewnątrz, a zostają surowe w środku.

Smaż z każdej strony po 4-5 minut, aż będą złote i chrupiące. Nie przerzucaj ich za wcześnie – poczekaj, aż spód się zarumieni i lekko zatwardzi. Wtedy spokojnie się odwrócą.

Co podać i jak przechowywać

Te kotlety smakują najlepiej od razu, ale można je też jeść na zimno. Idealnie pasują do ziemniaków, ryżu albo zwykłej sałatki z pomidorów i ogórków.

Zostały? Trzymaj w lodówce do trzech dni. Można je odgrzać na patelni lub zjeść na zimno w kanapce. Dzieci często wolą je właśnie na zimno – podobnie jak kotlety z kaszy gryczanej.

Warianty i sztuczki

Możesz dodać startą marchewkę – kotlety będą słodsze i dzieci będą je jeszcze chętniej jeść. Albo posiekane warzywa z mrożonki: groszek, kukurydzę, paprykę.

Zamiast bułki tartej można użyć posiekanych płatków owsianych. Albo startego sera żółtego – wtedy będą bardziej przypominać tradycyjne kotlety.

Nie masz soczewicy czerwonej? Sprawdź kotlety z białej fasoli z puszki – to podobny efekt, ale jeszcze szybciej.

Jeden kotlet kosztuje około 50 groszy. Porównaj to z gotowymi z masarni za 4-5 złotych za sztukę. Różnica się robi, jak karmisz całą rodzinę.