Czasem wystarczy zajrzeć do sklepu i zobaczyć ceny francuskich kotletów serowych, żeby od razu spaść z rowerka. 25 złotych za porcję? Serio? A przecież możesz zrobić dokładnie takie same w domu – z płatków ryżowych za 3 złote i camembertu z promocji.

Płatki ryżowe to jeden z najbardziej niedocenianych składników w polskich kuchniach. Większość osób kojarzy je tylko ze śniadaniem, ale prawda jest taka, że świetnie sprawdzają się jako baza dla kotletów. Wchłaniają smaków jak szaleni, łączy się z nimi dosłownie wszystko, a gdy dodasz ser camembert – staną się kremowe w środku jak najlepsze francuskie specjały.

Dlaczego płatki ryżowe to lepsze rozwiązanie niż bułka tarta?

Po pierwsze – są bezglutenowe. Po drugie – mają delikatny, neutralny smak. Po trzecie – gdy się je namoczy, tworzą świetną konsystencję, która trzyma kotlet w całości. A gdy dodasz do tego ser camembert, który podczas smażenia roztopi się w środku, dostaniesz efekt, za który w restauracji zapłaciłbyś krocie.

Ziola prowansalskie to nie jest żaden wymysł szefów kuchni. To po prostu suszona oregano, tymianek, rozmaryn i lawenda w jednym opakowaniu. Kosztuje 2 złote w każdym sklepie, a nadaje potrawom ten charakterystyczny, śródziemnomorski aromat.

Co będziesz potrzebować

Składniki: - 1 szklanka płatków ryżowych - 200g sera camembert (ten najtańszy z biedronki też się sprawdzi) - 2 jajka - 2 łyżki ziół prowansalskich - 1 cebula - 2 łyżki mąki - sól, pieprz - olej do smażenia

Możesz użyć też innego miękkiego sera – brie albo nawet zwykłego sera topionego w kostce. Efekt będzie podobny.

Jak to zrobić

Płatki ryżowe zalej wrzątkiem – dokładnie tyle, żeby je przykryć. Zostaw na 10 minut, aż zmiękną.

Cebulę pokrój w drobną kosteczkę i zeszklij na patelni. Nie ma znaczenia czy na masле czy oleju – ważne, żeby była złocista.

french cheese cutlets rice flakes preparation

Ser camembert pokrój w małe kawałki. Nie musisz obierać skórki – rozpuści się podczas smażenia.

Płatki odcedź przez sitko i lekko odciśnij. Dodaj jajka, mąkę, ziola prowansalskie, podsmazoną cebulę i ser. Wymieszaj i dopraw solą z pieprzem. Masa powinna być gęsta, ale nie sucha. Jeśli za bardzo się klei do rąk, dodaj trochę mąki.

Formuj kotlety mokrymi rękami – masa będzie się lepiej układać. Rób je nie za grube, żeby się dobrze przesmazyły.

Jak smażyć, żeby wyszły perfekcyjnie

Patelnia musi być dobrze rozgrzana, ale nie żeby się paliło. Średni ogień to twój przyjaciel. Kotlety wrzuć na rozgrzały olej i zostaw w spokoju na 3-4 minuty. Nie przekręcaj ich co chwilę – pozwól się zrumienić.

Gdy spód będzie złocisty, delikatnie przewróć. Tu jest mały trick – użyj dwóch łyżek zamiast łopatki. Kotlety są delikatne i mogą się rozpaść.

Czego nie robić

Nie dodawaj za dużo płynu do płatków. Jeśli będą za mokre, kotlety się rozpadną. Nie smaż na za wysokim ogniu – ser się przypali zamiast się stopić. I nie naciskaj kotletów łopatką podczas smażenia – wypłynie ci cały rozgrzany ser.

crispy cheese patties golden brown cooking pan

Warianty, które warto spróbować

Możesz dodać suszone pomidory zamiast cebuli – będzie bardziej śródziemnomorsko. Albo koperek i czosnek – wyjdzie w polskim stylu. A jeśli chcesz, żeby było jeszcze bardziej francusko, dodaj trochę czerwonego wina do masy.

Świetnie pasują też kotlety z płatków orkiszowych z jajkiem i serem żółtym – można je robić na zmianę, gdy chcesz urozmaicić menu.

Zamiast camembertu możesz użyć sera koziego – będzie ostrzej. Albo zwykłej mozzarelli – wyjdzie łagodniej. A jeśli masz w lodówce resztki innych serów, śmiało je dodaj. Podobnie jak w przypadku kotletów z cukinii z płatkami owsianymi i serem kozim, możliwości jest mnóstwo.

Z czym podać

Klasyka to frytki i surówka z białej kapusty. Ale będzie też świetnie z ziemniakami z koperkiem, ryżem albo zwykłą sałatką. A jeśli robisz obiad dla dzieci, które nie przepadają za serami – to może być pierwszy krok, żeby przyzwyczaić je do nowych smaków.

Te kotlety smakują dokładnie tak, jakbyś zamówił je w przyzwoitej bistro na Montmartrze. Kremowe w środku, chrupiące na zewnątrz, z tym charakterystycznym aromatem ziół. A kosztują cię ułamek tego, co zapłaciłbyś za gotowe.

Czy nie lepiej zrobić sobie francuski obiad za 10 złotych zamiast płacić 25 za coś, co możesz mieć w domu w pół godziny?