Znasz to uczucie, kiedy patrzysz na puszkę ciecierzycy i zastanawiasz się, co z tym zrobić? A potem widzisz w sklepie te drogie “kotlety fit” za 15 zł i myślisz - przecież to musi być jakiś oszust. No i masz rację. Z tej samej puszki, która kosztuje 3 zł, zrobisz kotlety, które dzieci zjedzą bez protestów. Ba - będą myśleć, że to prawdziwe mięso.
To jeden z tych przepisów, które działają za każdym razem. Bez kombinowania, bez dziwnych składników z działu “zdrowej żywności”. Zwykła ciecierzyca z puszki, którą każdy ma w spiżarni.
Dlaczego akurat ciecierzyca z puszki to strzał w dziesiątkę?
Po pierwsze - jest już ugotowana. Oszczędzasz sobie całonocnego moczenia i godziny gotowania. Po drugie - ma idealną konsystencję do kotletów. Nie za mokrą, nie za suchą. Po trzecie - smakuje neutralnie, więc możesz doprawić ją tak, żeby przypominała to, co chcesz.
Suszone pomidory robią całą robotę, jeśli chodzi o smak. Te małe, intensywne kawałki dają taki aromat, że dzieci nie będą pytać “co to jest”. A zioła? Wystarczy zwykła włoska mieszanka z supermarketu.

Składniki (na 4 osoby)
- 2 puszki ciecierzycy (800 g po odcedzeniu)
- 4-5 suszonych pomidorów
- 1 jajko
- 3 łyżki bułki tartej
- 1 łyżeczka suszonych ziół prowansalskich
- 1 ząbek czosnku
- sól i pieprz do smaku
- 2 łyżki oleju do smażenia
Tyle. Nie potrzebujesz żadnych egzotycznych składników ani specjalnych mąk.
Zamienniki: - Zamiast suszonych pomidorów możesz użyć koncentratu pomidorowego (1 łyżka) - Zamiast ziół prowansalskich - natka pietruszki - Zamiast bułki tartej - płatki owsiane zmielone
Jak to zrobić (krok po kroku)
Krok 1: Odcedź ciecierzycę i przepłucz zimną wodą. Przełóż do większej miski.
Krok 2: Rozgnieć ciecierzycę widelcem. Nie musisz robić z tego gładkiej pasty - zostaw trochę kawałków. To da kotletom lepszą teksturę.
Krok 3: Suszone pomidory pokrój w drobną kosteczkę. Czosnek przepuść przez praskę.
Krok 4: Do ciecierzycy dodaj jajko, bułkę tartą, pomidory, czosnek, zioła, sól i pieprz. Wymieszaj dokładnie.
Krok 5: Zostaw masę na 10 minut, żeby bułka tarta naciągnęła wilgoć.
Krok 6: Mokrymi rękami uformuj kotlety. Jeśli masa jest za mokra - dodaj trochę bułki tartej. Jeśli za sucha - łyżkę wody.
Krok 7: Rozgrzej olej na patelni. Smaż kotlety po 3-4 minuty z każdej strony na średnim ogniu.
Na co uważać?
Nie rób z ciecierzycy papki. Zostaw kawałeczki - kotlety będą miały lepszą teksturę i będą bardziej przypominać mięso.
Nie smaż na za dużym ogniu. Spalisz je z zewnątrz, a w środku zostaną surowe.
Jeśli masa rozpadnie się na patelni - znaczy, że za mało jajka lub bułki tartej. Następnym razem dodaj więcej.
Jeden trik: jeśli chcesz, żeby kotlety były jeszcze bardziej “mięsne”, dodaj łyżeczkę sosu sojowego. Dzieci nie wyczują, ale da to taki umami smak, który kojarzy się z mięsem.

Warianty na różne okazje
Wersja śródziemnomorska: Zamiast ziół prowansalskich - oregano i bazylia. Zamiast suszonych pomidorów - oliwki pokrojone w plasterki.
Wersja orientalna: Dodaj łyżeczkę curry i szczyptę imbiru w proszku. Suszone pomidory zostaw - gra kontrastów smaku.
Wersja dla leniwych: Wszystko to samo, ale zamiast formować kotlety, zrób jedną dużą “pizzę” na patelni. Smaż z obu stron i pokrój na kawałki.
Te kotlety działają też jako podstawa do innych dań. Można je pokruszyć i dodać do makaronu z puszki tuńczyka w oleju z pomidorami i oliwkami zamiast tuńczyka. Albo podać z ziemniakami, tak jak zwykłe kotlety z płatków owsianych z serem żółtym i jajkiem.
Dlaczego to jest lepsze niż sklePowe “fit kotlety”
Sprawdź skład tych drogich kotletów ze sklepu. Zobaczysz tam konserwanty, zagęstniki, aromaty. A w twoich? Sama ciecierzyca i to, co dodałeś. Dzieci jedzą coś prawdziwego, nie chemię.
Plus jeden - robisz ile potrzebujesz. Nie musisz kupować 6 kotletów, kiedy potrzebujesz 3. I nie musisz martwić się, że się zepsują w lodówce po trzech dniach.
Jeśli chcesz wprowadzić więcej strączkowch do diety rodziny, to sprawdź też przepisy wegetariańskie - tam znajdziesz sporo podobnych tricków.
Te kotlety z ciecierzycy to dowód na to, że nie potrzebujesz drogich składników, żeby nakarmić rodzinę czymś zdrowym i smacznm. Puszkę ciecierzycy masz za 3 zł, a kotlety wyjdą ci jak z najlepszej wegańskiej restauracji. Dzieci będą zadowolone, bo myślą, że jedzą mięso. Ty będziesz zadowolona, bo wiesz, że jedzą białko roślinne. Wszyscy wygrywają.