Myślisz, że do przyzwoitych bitek potrzebujesz świeżych pieczarek za 15 złotych za kilogram? Albo że kremowy sos to jakaś wielka filozofia? Kompletnie nie. Te bitki robię co tydzień z pieczarek z puszki za 3 złote, a rodzina myśli, że zamówiłam z dobrej restauracji.
Sekret? Dobre odbicie mięsa i sos robiłem przez lata na różne sposoby, aż wpadłem na ten. Zero kombinowania, a efekt jak u szefa kuchni.
Dlaczego pieczarki z puszki są lepsze niż myślisz?
Zacznijmy od tego, że pieczarki z puszki to nie żadne oszustwo. Są już ugotowane, więc od razu wchłaniają smak sosu. Świeże? Musisz je długo smażyć, żeby pozbyć się wody. A potem i tak tracą kształt.
Poza tym – jest grudzień, a ty myślisz o świeżych grzybach leśnych? Masz jakieś kontakty z kaczorami czy co? Pieczarki z puszki to stały zapas w spiżarni. Zawsze pod ręką.

Składniki na 4 porcje: - 600g schabu bez kości (pokrój w plastry 1 cm) - 1 puszka pieczarek w zalewie (280g) - 200ml śmietany kremówki 30% - 1 cebula - 2 łyżki mąki - 50ml mleka - 2 ząbki czosnku - sól, pieprz, papryka słodka - olej do smażenia
Jak zrobić z mięsa coś miękkiego jak masło?
Kup schab bez kości. Nie w plastrach – całe ponad pół kilo. Dlaczego? Bo pokroisz go sam tak grubo jak chcesz. Sklepy robią bitki jak papier – za cienkie.
Pokrój mięso w plastry około 1 cm. Potem każdy plaster odbij młotkiem do mięsa. Nie masz? Użyj dna szklanki owinietej w folię. Odbijasz delikatnie, ale konsekwentnie – przez 2-3 minuty każdy kawałek.
To rozbija włókna i sprawia, że nawet tańszy kawał schaba robi się miękki jak najdroższy antrykot. Większość ludzi robi błąd – smaży twarde mięso i się dziwi, że się żuje jak podeszwa.
Dopraw solą, pieprzem i szczyptą papryki słodkiej.
Sos, który wygląda jak z drogiej restauracji
Pieczarki odsącz, ale zalew zostaw – przyda się. Pokrój cebulę w kostkę. Czosnek przepuść przez praskę.
Rozgrzej patelnię z odrobiną oleju. Usmaż bitki po 3-4 minuty z każdej strony, żeby się zarumeniły. Przełóż na talerz.
Na tej samej patelni (nie myj!) podsmaż cebulę 3-4 minuty. Dodaj czosnek, smaż minutę. Wrzuć pieczarki, podsmażaj 2 minuty.
Teraz najważniejsze – roux. Posyp mąką i intensywnie mieszaj przez minutę. Mąka musi się połączyć z tłuszczem na patelni.

Powoli wlewaj śmietanę, cały czas mieszając. Jeśli sos jest za gęsty – dolej trochę mleka albo zalew z pieczarek. Ma być kremowy, ale nie jak klej.
Włóż z powrotem bitki do sosu. Przykryj i duś na małym ogniu 10 minut. Mięso dobrze się przegotuje i naciągnie smakiem sosu.
Co może się nie udać i jak to naprawić?
Sos się zwarza? Temperatura za wysoka. Zmniejsz ogień i dodaj łyżkę zimnego mleka.
Mięso twarde jak drewno? Za krótko odbijałeś albo za gorąco smażyłeś. Na przyszłość – więcej odbijania, średni ogień.
Sos za rzadki? Gotuj dłużej bez przykrycia albo zrób szklankę – łyżka mąki + 2 łyżki zimnej wody, wymieszaj i wlej do sosu.
Brak smaku? Dodaj kostka rosołowa lub odrobinę maggi. I więcej pieprzu – ludzie się boją pieprzu, a to on robi klimat.
Z czym podać?
Najlepiej z ziemniakami puree – robisz je na mleku i masła, a sos z bitek się z tym idealnie łączy. Możesz też ryż albo kopytka.
Z warzyw – mizeria z ogórka kwaśnego albo prosta sałatka z marchewki startej z cukrem i cytryną. Nic skomplikowanego – to bitki mają być gwiazdą.
Takie bitki robię co tydzień, bo są szybkie, tanie i wyglądają jak z dobrej restauracji. Kotlety z schabu to może podstawa, ale czasem trzeba czegoś bardziej eleganckiego.
A jeśli chcesz coś jeszcze prostszego, sprawdź moje kotlety z serca wieprzowego z cebulą – też wychodzą fantastycznie za grosze.
Spróbuj tego przepisu i przekonaj się, że nie trzeba wydawać fortuny na elegancki obiad. Czasami najlepsze rzeczy są najprostsze.